BOULDER, Kolorado, 2 lutego 2026, 08:11 (MST)
- NOAA poinformowała o potężnym rozbłysku X8.1 z aktywnego regionu 4366, który mógł spowodować drobne efekty związane z materią słoneczną około 5 lutego.
- NASA zarejestrowała cztery intensywne rozbłyski klasy X między 1 a wczesnym 2 lutego, z których najważniejszy był rozbłysk X8.1.
- Amerykańscy progności podnieśli szanse na zakłócenia radiowe i zauważyli niewielkie ryzyko wystąpienia drobnej burzy promieniowania w ciągu najbliższych dwóch dni.
Amerykańscy eksperci ds. pogody kosmicznej poinformowali, że aktywna grupa plam słonecznych wywołała kolejny potężny rozbłysk słoneczny X8.1. Modelowanie powiązanego wyrzutu masy koronalnej wskazuje, że większość wyrzuconego materiału minie Ziemię od północy i wschodu, a jedynie potencjalne, powierzchowne oddziaływania są spodziewane późno 5 lutego UTC. Centrum Prognoz Pogody Kosmicznej NOAA zauważyło, że ten sam region emituje rozbłyski klasy M i X od wczesnego poniedziałku i oczekuje się, że pozostanie aktywny. (NOAA Space Weather Prediction Center)
Jest to istotne, ponieważ intensywne rozbłyski mogą zakłócać sygnały radiowe wysokiej częstotliwości, na których polegają sektory lotniczy i morski, a także osłabiać sygnały nawigacyjne po dziennej stronie Ziemi. Jeśli rozbłyskowi towarzyszy wyrzut masy koronalnej — chmura plazmy naładowanej polem magnetycznym — satelity i sieci energetyczne są bardziej zagrożone, zwłaszcza jeśli skieruje się ona bezpośrednio w ich stronę.
Najnowsza trzydniowa prognoza NOAA przewiduje 80% szans na drobne lub umiarkowane zakłócenia radiowe do 4 lutego, z 40% dziennym prawdopodobieństwem silnego zdarzenia w tym samym okresie. Po późnym rozbłysku X8.1 z 1 lutego, drobna burza promieniowania słonecznego (S1) jest spodziewana 2 lutego. Aktywność burz geomagnetycznych nie jest jednak przewidywana w najbliższym czasie. (Noaa)
NASA, która monitoruje Słońce za pomocą sond takich jak Solar Dynamics Observatory, poinformowała, że między 1 a wczesnym 2 lutego Słońce wyemitowało cztery potężne rozbłyski. Zostały one sklasyfikowane jako X1.0, X8.1, X2.8 i X1.6. Agencja podkreśliła, że „klasa X” oznacza najsilniejszą kategorię rozbłysków, a towarzysząca liczba wskazuje na ich względną intensywność. (NASA Science)
Space.com zauważył, że ten sam aktywny region wywołał w ostatnim dniu serię szybkich, potężnych rozbłysków, co skłoniło prognostów do uważnego obserwowania erupcji, które mogą wyrzucić materię w przestrzeń kosmiczną — potencjalnie wpływając na widoczność zorzy polarnej i warunki w pobliżu Ziemi. (Space)
Skala zakłóceń radiowych NOAA obejmuje poziomy od R1 do R5, przy czym R3 oznacza „silne”. Takie zdarzenia mogą zakłócać łączność krótkofalową i powodować krótkotrwałe problemy z sygnałami nawigacyjnymi, szczególnie po stronie dziennej, gdzie górna atmosfera doświadcza wzmożonej jonizacji.
Najważniejsze pytanie brzmi teraz: co wydarzy się dalej? Rozbłysk wysyła szybki impuls promieniowania na Ziemię, ale poważniejsze szkody zwykle pojawiają się, jeśli nastąpi po nim wyrzut masy koronalnej — zwłaszcza gdy jego pole magnetyczne dobrze wyrównuje się z ziemskim.
Prognozowanie pozostaje trudne. CME uderzające z niewłaściwą orientacją może po prostu minąć Ziemię, pozostawiając po sobie jedynie zorze polarne. Jednak jeśli będzie lepiej ustawione, skutki geomagnetyczne mogą znacznie przekroczyć wczesne prognozy.
Obecnie NOAA i NASA skupiają się na Regionie 4366 jako głównym czynniku ryzyka. Jeśli ten obszar będzie nadal emitował rozbłyski klasy X w najbliższych dniach, wzrośnie prawdopodobieństwo, że jeden z nich wyśle bardziej bezpośrednią, szybciej poruszającą się chmurę prosto w kierunku Ziemi.