Londyn, 3 kwietnia 2026, 12:06 BST
Shell jest wśród największych firm naftowych rozważających zakup 51% udziałów w złożu Shenandoah na wodach Zatoki Meksykańskiej w USA — poinformowały źródła zaznajomione ze sprawą, gdy obawy o dostawy wywołane konfliktami kierują nabywców w stronę północnoamerykańskiej ropy. BP i TotalEnergies również są na wczesnym etapie zainteresowania, podczas gdy Shell odmówił komentarza. 1
Czas ma znaczenie. W czwartek ropa Brent zakończyła notowania na poziomie 109,03 USD za baryłkę, a ropa amerykańska na 111,54 USD po tym, jak Trump zapowiedział kolejne ataki na Iran, a natychmiastowa dostawa ropy amerykańskiej na przyszły miesiąc była notowana z rekordową premią wobec późniejszych dostaw — co oznacza, że handlowcy są gotowi płacić więcej za dostawy w najbliższym terminie. Kalendarz finansowy Shell przewiduje aktualizację za pierwszy kwartał 8 kwietnia, a pełne wyniki za Q1 zaplanowane są na 7 maja. 2
To poprawia sytuację w sektorze. Dane LSEG pokazują, że europejskie firmy energetyczne mają odnotować 24,9% wzrost zysków w pierwszym kwartale, znacznie wyprzedzając szerszy rynek, podczas gdy eksport amerykańskich produktów rafinowanych wzrósł w marcu do rekordowego poziomu 3,11 mln baryłek dziennie, gdy Europa, Azja i Afryka poszukiwały alternatywnych dostaw. Analityk Kpler Matt Smith powiedział, że napięty rynek „wyciąga baryłki z eksportowego hubu na wybrzeżu Zatoki USA”. 3
Beacon Offshore Energy i HEQ Deepwater rozpoczęły w ostatnich dniach proces sprzedaży, oferując potencjalnym nabywcom 51% udziałów, które kontrolują w Shenandoah, podczas gdy Navitas Petroleum posiada resztę, a wstępne oferty spodziewane są w nadchodzących tygodniach — podały źródła. Beacon poinformował, że pole rozpoczęło produkcję w lipcu 2025 roku, a pierwsze cztery odwierty rozwojowe osiągnęły cel 100 000 baryłek dziennie w ciągu 75 dni. 1
Shenandoah to technicznie trudny projekt offshore. Zbiorniki znajdują się około 30 000 stóp pod ziemią pod ciśnieniem około 20 000 funtów na cal kwadratowy, a Beacon poinformował, że pływający system produkcyjny u wybrzeży Luizjany ma nominalną wydajność 120 000 baryłek dziennie. To pomaga wyjaśnić, dlaczego baryłki z basenu oddalonego od strefy wojny wydają się bardziej atrakcyjne. 1
Shell już wcześniej wskazywał Zatokę Meksykańską w USA jako jeden z regionów, które pomogą mu pokryć lukę produkcyjną w 2030 roku. W lutym firma poinformowała, że inwestycje w Zatoce Meksykańskiej w USA, Brazylii, Nigerii, Angoli, RPA i Namibii, wraz z ulepszeniami pól, w dużej mierze pokryły krótkoterminowy niedobór. 4
To nie usuwa jednak presji w dłuższej perspektywie. Dane Wood Mackenzie pokazały, że okres eksploatacji rezerw Shell spadł poniżej ośmiu lat, w porównaniu do ponad 12 lat w przypadku Exxon i TotalEnergies, a analityk RBC Biraj Borkhataria powiedział: „Jeśli w najbliższym czasie nie dojdzie do fuzji i przejęć, spodziewamy się, że te obawy dotyczące długowieczności [produkcji] będą się utrzymywać.” Wael Sawan powiedział w lutym, że firma nie musi w najbliższym czasie kupować dodatkowych aktywów, aby osiągnąć cele na 2030 rok. 4Istnieją ryzyka. Nie każda zainteresowana strona może złożyć ofertę, a ostateczna cena będzie zależeć od tego, jak duża część Shenandoah zostanie sprzedana i na jakim poziomie ustabilizuje się cena ropy. John Kilduff z Again Capital powiedział, że premia za ryzyko na rynku „natychmiast spadnie”, jeśli cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta w ciągu kilku tygodni, podczas gdy J.P. Morgan stwierdził, że ropa może przekroczyć 150 dolarów tylko wtedy, gdy zakłócenia potrwają do połowy maja. 1
Mimo to aukcja pokazuje, jak szybko zmieniła się mapa dla największych europejskich koncernów. Podaż z Ameryki Północnej osiąga premię, BP i TotalEnergies konkurują o te same aktywa, a Shell wchodzi w przyszłotygodniową aktualizację z inwestorami obserwującymi, czy zamieni wybiórcze zainteresowanie w większy zakład na Zatokę Meksykańską w USA. 1