LONDYN, 6 kwietnia 2026, 19:06 BST
International Consolidated Airlines Group SA, właściciel British Airways, stoi przed trudniejszym latem pod względem paliwowym. Amerykańska ropa naftowa przeznaczona dla Europy osiągnęła w poniedziałek rekordowe premie, wywierając dodatkową presję na rafinerie dostarczające paliwo lotnicze. Ładunki WTI Midland dla Europy osiągnęły prawie 15 dolarów za baryłkę powyżej datowanego Brent, a nabywcy z Azji i Europy gorączkowo szukali alternatyw po zakłóceniach dostaw z Bliskiego Wschodu.
To dzieje się w trudnym momencie. Już 10 marca IAG ogłosiło, że nie podniesie od razu cen biletów—kontrakty zabezpieczyły na razie sporą część potrzeb paliwowych. Jednak według Reutersa ceny paliwa lotniczego w marcu wzrosły znacznie bardziej niż ropa naftowa, ograniczając przewagę tych zabezpieczeń właśnie wtedy, gdy europejskie linie lotnicze zbliżają się do okresu czerwiec-wrzesień, który zwykle przynosi większość ich zysków.
IAG weszło w sezon z rozpędem, notując 13% wzrost zysku operacyjnego za 2025 rok przed pozycjami nadzwyczajnymi—z wyłączeniem jednorazowych zdarzeń—do 5,02 miliarda euro w lutym. To nieznacznie przewyższyło szacunki analityków. Firma ogłosiła także plany zwrotu 1,5 miliarda euro akcjonariuszom w ciągu najbliższych 12 miesięcy, celując w około 3% wzrostu przepustowości w tym roku. Podczas telekonferencji finansowy szef Nicholas Cadbury zwrócił uwagę na wyższy rachunek za paliwo w 2026 roku, wskazując, że wzrósł on do około 7,4 miliarda euro z 7 miliardów euro szacowanych na 31 grudnia, mimo że 62% paliwa jest już zabezpieczone.
Rynki paliwowe nie są odporne na presję. Paliwo lotnicze i olej napędowy płyną teraz do Europy z portu New York Harbor—co jest odwróceniem standardowego kierunku, jak zauważył Reuters 2 kwietnia. „Europejskie rafinerie nie mogą zarabiać” sprowadzając amerykańskie baryłki spot przy tych różnicach cenowych i stawkach frachtowych, powiedziała Paola Rodriguez-Masiu, główna analityczka rynku ropy w Rystad Energy. J.P. Morgan, według Reutersa, szacuje, że jeśli ceny paliwa lotniczego utrzymają się o 10% wyżej, zysk operacyjny może się skurczyć o 3% do 10% dla głównych europejskich przewoźników, takich jak IAG. Reuters
Flagowy przewoźnik IAG, British Airways, nadal boryka się z zakłóceniami operacyjnymi. Aktualizacja podróżna z 2 kwietnia wykazała odwołania lub zawieszenia połączeń na trasach do Abu Zabi, Ammanu, Bahrajnu, Dohy, Dubaju, Tel Awiwu i Rijadu. Według Reutersa, połączenia do Ammanu, Bahrajnu, Dubaju i Tel Awiwu pozostają zawieszone do 31 maja, podczas gdy loty do Dohy są wstrzymane do 30 kwietnia. Loty do Abu Zabi są nadal zawieszone bez ustalonej daty powrotu w tym roku.
Niektórzy konkurenci już szybko reagują na ceny i pojemność. Air France-KLM planuje doliczyć 50 euro do ceny biletu w obie strony na loty długodystansowe, aby zrekompensować rosnące koszty paliwa. Michael O’Leary z Ryanaira ostrzegł, że jeśli konflikt przeciągnie się do kwietnia, linie lotnicze mogą stanąć w obliczu „ryzyka utraty 10% lub 20% dostaw paliwa” do czerwca, co może zmusić do ograniczenia lotów latem. Carsten Spohr z Lufthansy spodziewa się, że ewentualne niedobory paliwa lotniczego najpierw dotkną regiony poza Europą.IAG wycofuje się z wyścigu. Firma ogłosiła 2 kwietnia, że nie złoży niewiążącej oferty na mniejszościowy udział w portugalskich liniach TAP, decydując się zamiast tego skupić na rozwoju obecnych linii lotniczych. Ta decyzja pozostawia Air France-KLM i Lufthansę w walce o portugalskiego przewoźnika, cenionego za trasy z Lizbony do Brazylii, Afryki i USA.
Ryzyko jest łatwe do zauważenia. Jeśli napięcia podażowe na Bliskim Wschodzie się utrzymają, IAG może mieć trudności z utrzymaniem kosztów paliwa na niskim poziomie i może być zmuszone do podniesienia cen biletów lub ograniczenia liczby lotów właśnie wtedy, gdy letni ruch nabiera tempa. Jeśli jednak sytuacja się poprawi, obecne zabezpieczenia firmy mogą na razie wystarczyć.
Już w lutym Luis Gallego sygnalizował silny popyt na bilety premium i korporacyjne w British Airways, wskazując na szczególnie dobre rezerwacje w pierwszym kwartale. Inwestorzy czekają teraz na 8 maja na kolejny ważny komunikat, gdy IAG przygotowuje się do publikacji wyników za pierwszy kwartał.