Materiał został przygotowany przez Federal Aviation Administration (FAA - Federalna Administracja Lotnictwa) i przedstawia powody zapłonu baterii, zasady gaszenia pożaru takich baterii i ogólne zasady postępowania z bateriami (głównie w odniesieniu do podróży lotniczych).
W związku z coraz większą popularnością urządzeń mobilnych warto obejrzeć ten materiał. [/center]
Kurs jest w języku angielskim, ale na tyle prostym, że każdy kto choć trochę się orientuje nie będzie miał problemu.
Kurs składa się z 7 działów + egzaminu (10 pytań).
Na prawdę warto poświecić te 15 minut bo na prawdę można się dowiedzieć kilku pożytecznych rzeczy. Mogą na prawdę pomóc. Osobiście pewne rzeczy zrobiłbym inaczej przed obejrzeniem tego krótkiego kursu. Pewnie skończyłyby się jeszcze gorzej. Lepiej wiedzieć więcej aniżeli mnie.
Dziwi bardzo zastosowanie litowych akumulatorów w okrytych niesławą dreamlinerach. Wszak niebezpieczeństwa związane z bateriami litowymi znane są od dawna, o czym zresztą producenci baterii informują w sposób jawny:
Ciekawostką jest to, że wiozłem je z PL samolotem, a jakże.
joujoujou, wnosić można, ale jakąś ilość o jakiejś tam pojemności. Do tego miałeś zapakowane, pojedyncze ogniwa, które zagrożenie stosunkowo niewielkie niosą.
joujoujou pisze:Dziwi bardzo zastosowanie litowych akumulatorów w okrytych niesławą dreamlinerach.
Mnie dziwi jeszcze bardziej nowa "moda" na litowe baterie akumulatorów w klasycznych okrętach podwodnych. Najpierw Koreańczycy ze swoimi liliputami a teraz U-Booty proj. 210Mod.
Producent (w katalogach reklamowych) zapewnia ok. 3x większą pojemność od kwasiaków przy rozładowywaniu dużym prądem co dla OP jest zaletą olbrzymią, ale ciekawe jak wygląda bezpieczeństwo takiej baterii przy prędkości maksymalnej albo (co ważniejsze) przy szybkim, taktycznym ładowaniu.
Podejrzewam że bardzo marnie...
joujoujou pisze:Dziwi bardzo zastosowanie litowych akumulatorów w okrytych niesławą dreamlinerach.
Do flybywire potrzebna jest duża rezerwa mocy, akumulatory ołowiowe były by kilkanaście razy cięższe. Akumulatory same z siebie się zapalają, musi wystąpić albo wada fabryczna, albo przeciążenie podczas eksploatacji. Pierwsze można wyeliminować poprzez 100% kontrolę jakości (nie opłacalne przy masowej produkcji, przy samolotach już tak), drugie to już sprawa projektowa. W 787 jak twierdzi boeing ktoś zapomniał o oddawaniu ciepła przez akumulatory przez co założenia maksymalnych obciążeń okazały się błędne. To samo stało by się z każdym innym rodzajem ogniw.
Przemysł lotniczy względem jakości działa zupełnie inaczej niż to z czym spotykamy się na co dzień.
joujoujou pisze:o czym zresztą producenci baterii informują w sposób jawny:
Ostrzeżenie dotyczy przewożenia w urządzeniu. W przypadku zwarcia obu biegunów byłby problem, w opakowaniu są niegroźne.
Za prośbę pomocy na gg/pw gwarantuje czerwony prezent!
Pakiety pakiety są chłodzone cieczą i nie ma problemów jak w zwykłych pakietach dla cywili. W USA planują stawiać specjalne stacje szybkiego ładowania, które mają gigantyczne natężenie i muszą być stawiane przy głównych magistralach energetycznych. Ładowanie takiego samochodu Tesla trwa w warunkach domowych praktycznie całą noc. Na takiej stacji poniżej 30 min.
krystianb pisze:Do flybywire potrzebna jest duża rezerwa mocy
To nie można odpowiedniego APU zastosować tylko pakować w samolot nie wiadomo ile akumulatorów ?
Zgoda, baterie jako awaryjne źródło zasilania są potrzebne, ale w lotnictwie cywilnym zawsze drugimi po generatorach silników głównych były agregaty APU w odpowiedniej ilości.
[ Dodano: 2013-03-13, 16:53 ]
ja.michal pisze:Ładowanie takiego samochodu Tesla trwa w warunkach domowych praktycznie całą noc. Na takiej stacji poniżej 30 min.
Do 70-80% pojemności i jednocześnie zmniejszając drastycznie żywotność akumulatorów.
Chemii i fizyki nie oszukasz, szybko to można ładować (super)kondensatory.
Akumulatory w 787, o które jest tyle bałaganu, są wyłącznie do zasilania urządzeń pokładowych na ziemi w celu eliminacji potrzeby podłączania ground power. Są inne bateria do działania w locie, a główne zasilanie i tak jest zapewniane przez jednostkę napędową.
[ Dodano: 2013-03-13, 16:54 ]
Patryk pisze: Do 70-80% pojemności i jednocześnie zmniejszając drastycznie żywotność akumulatorów.