Tak, powinno być napisane prawidłowo, ale pisząc np. kB/s to oznacza to samo co KB/s, a więc można powiedzieć, że mB/s to to samo co MB/s, choć do końca tak nie jest nawet przeglądarki podczas pobierania pliku pokazują transfer x kB/s lub mB/s
Co do jednostki to przy kilobajtach/s to i KB/s i kB/s są w pełni poprawne, akceptowalne i raczej nikt nie powinien się dopytywać ci autor miał na myśli pisząc tą jednostkę.
Przy Megabajtach/s przyjmuje się wielki "M" i wielkie "B" (MB/s). Podobnie przy megabitach/s wielki "M" i małe "b" (Mb/s). Przy większych jednostkach np. Giga-, Tera-, Peta- itd też się pisze z wielkiej litery i wtedy nie ma żadnych pomyłek.
ryba825 pisze:Co do jednostki to przy kilobajtach/s to i KB/s i kB/s są w pełni poprawne, akceptowalne i raczej nikt nie powinien się dopytywać ci autor miał na myśli pisząc tą jednostkę.
Tak samo uważam, ale nie wszyscy na tym forum mają takie samo zdanie na ten temat, niestety
Tak jak już mówiłem. Przy kilobajtach/s jest dowolność, bo i KB/s i kB/s to jest to samo, ale zaleca się stosowanie KB/s, bo wtedy trudniej jest pomylić z kb/s.
ryba825 pisze:Co do jednostki to przy kilobajtach/s to i KB/s i kB/s są w pełni poprawne
Absolutnie nie. Oznaczeniem przedrostka kilo- zawsze jest mała litera k, np. km - kilometr, kg - kilogram, kW - kilowat. W przypadku kilobajta nie jest inaczej Ale ten błąd jest tak powszechny że większość ludzi go akceptuje. Ja zawsze piszę poprawnie - kB.
ryba825 pisze:zaleca się stosowanie KB/s, bo wtedy trudniej jest pomylić z kb/s.
Właśnie łatwiej, bo można pomyśleć że ktoś napisał tak z estetyki/bo ma wciśnięty caps lock/bo mu się tak podoba. A jeśli ktoś pisze kB to wiadomo że napisał to rozmyślnie.
Wikipedia pisze:Aby uniknąć niejednoznaczności, w wielu krajach (w tym w Polsce) przyjęło się używanie dużej litery K dla oznaczania krotności 1024, zaś małej k - dla krotności 1000. Podobnie duża litera B oznacza bajt, mała b - bit.
Źródło:http://pl.wikipedia.org/wiki/Kilobajt
To jest tak zagmatwane, że nie wiadomo już co, gdzie, jak. Producenci dysków używaj wielokrotności 1000, a przy internecie jest wielokrotność 1024 (tak mi się zdaje).
ryba825 pisze:a przy internecie jest wielokrotność 1024 (tak mi się zdaje).
Bo to już nie jest kilobajt, a kibibajt, czyli 2^10 bajta Poprawnie powinien być oznaczany KiB. Niestety mało osób w ogóle zna taką jednostkę i jest ona powszechnie nazywana kilobajtem. A przecież kilo zawsze oznacza tysiąc.
Chyba podwórkowej (lub jak kto woli CS-owo-Metinowej) W informatyce od zawsze jest przyjęte że 1024 bajty to kibibajt A jakiego określenia ludzie powszechnie używają to zupełnie inna sprawa. Studiuję na kierunku informatycznym więc wiem co mówię, zawsze zwraca się tam uwagę na te dwa przedrostki. A olewanie tego jest chociażby widoczne na Allegro, gdzie niektóre sklepy mają komentarze typu "Oszust sprzedał mi dysk o 40GB za mały"
Blido pisze:W informatyce od zawsze jest przyjęte że 1024 bajty to kibibajt
To "zawsze" oczywiście ma się rozumieć liczy się od momentu rozpoczęcia przez Ciebie studiów ?
No, może trochę wcześniej (2001 r.),ale na pewno nie od zawsze
[ Dodano: 2010-03-11, 23:41 ]
Blido pisze:Chyba podwórkowej (lub jak kto woli CS-owo-Metinowej)
Patryk pisze:No, może trochę wcześniej (2001 r.),ale na pewno nie od zawsze
To była tylko taka przenośnia - chciałem nieco dobitniej to przekazać, a zwrot "od zawsze" był w tym najlepszy . Jak widzę skutecznie, bo Twoja reakcja jest nieco... żywiołowa
Patryk pisze:Teraz to przesadzasz
Dlaczego? Przecież wszystkie dzieci które dobrze grają w Metina, CS-a czy inne gry sieciowe uważają się za informatyków . Oczywiście nie próbuję obrażać kogokolwiek grającego w te gry. Przecież wiem że grają w to nie tylko neokidy. Sam czasem gram w CS-a lub CoD-a.
alias pisze:1 mB/s to jeden milibajt na sekundę, czyli 1/100 bajta na sekundę.
Na to nie wpadłem Gdyby tylko bajt można było podzielić na 100 części...
Z taką prędkością przesyłana jest informacja o wyborze nowego papieża (czarny dym - 0, biały dym -1). Indianie opanowali trochę szybszą transmisję znakami dymnymi, a później technika tak poszła do przodu że dzisiaj się Wam tu całych megabitów na sekundę zachciewa i jeszcze narzekacie.
Blido, rozmawiając z kolegami bądź z kimś innym mówisz, że masz dysk o pojemności np. 500 Gibibajtów (oczywiście po przeliczeniu X Gigabajtów (mnożnik 1000) podanych przez producenta na Gibibaty (mnożnik 1024)? Owszem jeżeli rozmawiają ze sobą dwaj informatycy to się zrozumieją, ale powiedz na przykład koledze z budowlanki, który zna się średnio na komputerach "Gibibajt" to pewnie pomyśli, że się przejęzyczyłeś, że miałeś na myśli "Gigabajt". Właśnie dlatego w informatyce stosuje się KB, MB, GB jako mnożnik 1024, a o Kibi, Mibi, Gibi się raczej rzadko wspomina.
ryba825 pisze:Owszem jeżeli rozmawiają ze sobą dwaj informatycy to się zrozumieją, ale powiedz na przykład koledze z budowlanki, który zna się średnio na komputerach "Gibibajt" to pewnie pomyśli, że się przejęzyczyłeś
Masz rację, ale "kolega z budowlanki" nie jest informatykiem . Nie wiem zatem dlaczego stwierdziłeś że
ryba825 pisze:W informatyce przyjęło się, że "kilo" = 1024 z wyjątkiem pojemności dysków podawanych przez producentów
Powinno być raczej tak: "Potocznie przyjęło się, że "kilo" = 1024 z wyjątkiem pojemności dysków podawanych przez producentów"
Podobnie np. większość z nas nazywa kilowatogodziny po prostu kilowatami. A gdy słyszy to elektryk to krew go zalewa .