Aż 4/5 ludzkości uważa, że dostęp do Internetu jest jednym z podstawowych praw. BBC przeprowadził badania wśród obywateli 26 krajów. Prawie wszyscy są zgodni, że korzystanie z sieci nie powinno być luksusem, ale jednym z praw przynależnych każdemu.
Aż 80% ankietowanych uważa, że dostęp do sieci powinien być jednym z praw człowieka. Spośród nich aż 50% stanowczo zgadzało się z tą opinią. Takie wyniki przynosi najnowszy sondaż przeprowadzony przez BBC wśród 27 tys. osób z 26 krajów na całym świecie. Aż 87% internautów uważa, że korzystanie z sieci powinno być podstawowym prawem wszystkich ludzi. Podobnego zdania jest 70% osób z różnych przyczyn nie mogących surfować po Internecie. Jedynie około 15% ankietowanych twierdziło, że dostęp do Internetu nie powinien być regulowany prawnie.
No jakiś żart. Przebadali 27 tysięcy i na podstawie tej garstki piszą, że 4/5 ludzkości uważa.
Na 03/12/10 at 13:47 UTC (EST+5) liczba ludności wynosiła 6,808,017,983.
Te 27 tys. to 0.000396591197%.
Od kiedy wnioskowanie ze szczegółu do ogółu jest poprawne?
ja.michal pisze:No jakiś żart. Przebadali 27 tysięcy i na podstawie tej garstki piszą, że 4/5 ludzkości uważa.
Wiesz, w statystyce jest takie pojęcie jak grupa reprezentatywna Przyjmuje się, że ta grupa ludzi ma najbardziej zbliżone zdanie do ogółu. Ale wątpię aby przebadana w tym przypadku grupa była w pełni reprezentatywna
Badając 1000 osób nie można powiedzieć, że 3/4 Polaków uznaje, że cena litra benzyny jest niska (wg mnie jak i wszystkich Polaków cena litra benzyny jest bardzo wysoka). Dałem taki absurdalny przykład, aby zobrazować jak bardzo takie badania są przekłamane. Nie można na podstawie opinii kilku osób powiedzieć co myśli o tym kilka(dziesiąt/set) milinów ludzi.
ryba825 pisze:Badając 1000 osób nie można powiedzieć, że 3/4 Polaków uznaje, że cena litra benzyny jest niska (wg mnie jak i wszystkich Polaków cena litra benzyny jest bardzo wysoka).
Tu masz rację. Tych osób jest za mało. Jednak naprawdę istnieje http://pl.wikipedia.org/wiki/Pr%C3%B3ba_reprezentatywna Co więcej, statystycy zbadali, że w Polsce w jakimś mieście (niestety nie pamiętam jakim, ale mniejsza o to) sondaże sprawdzają z wynikami np wyborów, czy różnego rodzaju referendów na poziomie zgodności 90%
Alcek pisze:Najpierw to człowiek musi zapewnić sobie bezpieczestwo, potem papu i pićku
Na odwrót http://pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_potrzeb
Mnie osobiście bardzo bawi to określenie "Internet podstawowym prawem człowieka" - tylko Europejczycy mogli takie wymyślić. Bo przecież dla nas np. woda była, jest i będzie - wystarczy odkręcić kran. A po jedzenie pójść do supermarketu. Więc w ogóle nie myślimy co by było, gdyby tego nie było. Dlatego jak ktoś nie ma solidnego dostępu do Internetu, to zaraz krzyczy że mieszka w kraju Trzeciego Świata. Jakby naprawdę w nim pomieszkał, pozasuwałby 20km po wodę i harował w nieludzkich warunkach przez kilka dni aby zarobić na plastikowy kanister (które u nas walają się w rowach obok szos) aby mieć w czym tą wodę przynieść to by zmienił zdanie i wiedział, co jest podstawowym prawem człowieka.