Plus wykorzystuje nieświadomość użytkowników, którzy po przeczytaniu informacji dostępnych pod adresem www.simplus.pl wejdą w materiały dostępne na temat pakietów internetowych. Operator "zapomniał" dodać w materiałach reklamowych, że pakiety obowiązują wyłącznie, gdy w przeglądarce komórkowej wybierzemy ręcznie tzw. punkt dostępu (APN) na Internet.plusgsm.pl. W każdym innym przypadku, gdy telefon będzie łączył się przez APN WAP.plusgsm.pl opłata będzie naliczana zgodnie z cennikiem.
Najgorsze jest to, że przeciętny użytkownik najczęściej nie dociera do tego typu informacji - przecież nie można znać się na wszystkim i wszystkim interesować. Operator się na niewiedzy wzbogaci, użytkownik straci. Ale czy aby na pewno taka polityka jest dobra? W końcu nie jest trudno kupić starter nowego prepaida i zmienić operatora.
Ostatnio zmieniony 2008-06-13, 09:25 przez de_stroy, łącznie zmieniany 1 raz.
To chyba żadna nowośc, promocja o której mowa jest chyba stara jak świat... W dodatku w newsie jest błąd, nie APN Internet.plusgsm.pl a po prostu internet lub www.plusgsm.pl.
To tak, jakby ktoś miał pretensje, że np. połączenia przez CSD są płatne, bo też tego nie napisali w reklamie.
Mają i to bardzo często, przynajmniej w przypadku iPlusa.
Ale zauważ, że bardzo dużo ludzi skarżyło się na to, że im z pakietu nie bierze.
No tak, ale skala zjawiska nie ma dla mnie znaczenia. Jest regulamin i tyle. Kolejny przykład: mam w abonamencie 100 minut, więc wydzwonie je na numery premium, bo mi pan w salonie nie powiedział, że to tylko na połączenia krajowe.
Za nieznajomość regulaminów (niezależnie od tego, czego promocja dotyczy) się płaci. Jak dla mnie szukanie sensacji. A czy operator na tym straci? Nie wiem, przy zimnym rachunku ekonomicznym często nie opłaca się utrzymywać użytkownika roszczeniowego.
Engelbert pisze:często nie opłaca się utrzymywać użytkownika roszczeniowego
Jasne... klient powinien wchodzić potulnie do salonu, kłaniać się nisko i zdejmować czapkę, podpisać umowę najlepiej do śmierci, o nic nie pytać i cieszyć się że może w ogóle modem dostać, bo za komuny nie było.
Ustrój nie ma tu nic do rzeczy. To tak jak napisałem, to zimna ekonomiczna kalkulacja.
Nie opłaca się utrzymywać roszczeniowego użytkownika, bo chociażby koszty jego obsługi przewyższają zysk przez niego generowany.
Myślę, że nie odkryłem nic nowego. To przede wszystkim bizes Sam wolałbym inaczej
Engelbert pisze:bo chociażby koszty jego obsługi przewyższają zysk przez niego generowany.
A czy to tak dokładnie jest liczone ? Czy wszystkie skutki takiego podejścia są skalkulowane ?
Czy dokładnie kalkuluje się ile osób taki klient nieusatysfakcjonowany odwróci innych od danego operatora.
Powiem szczerze, że nie do końca to mnie przekonuje. Przypomina mi to moją historię z Fiatem. Ja byłem klientem roszczeniowym dla Fiata ale tylko teoretycznie ponieważ zyski i tak ze mnie Fiat miał ogromne ale mimo wszystko takiego klienta chcieli się pozbyć (chodzi o małą flotę samochodów) wystawiając coraz częściej i coraz to wyższe rachunki. Po prostu chcieli się pozbyć. Skończyło się to tak, że teraz samochody mam w Toyocie i w koło wszyscy moi prywatni znajomi również.