Londyn, 15 maja 2026, 10:04 BST
Rolls-Royce Holdings plc po raz pierwszy od 2020 roku sięgnął po rynek obligacji w euro, sprzedając dług o wartości 1 miliarda euro, podczas gdy inwestorzy złożyli zamówienia na ponad 8,1 miliarda euro, według GlobalCapital. Najnowsza oferta brytyjskiego producenta silników pojawia się w momencie, gdy firma przechodzi proces restrukturyzacji.
Czas jest tutaj kluczowy. Rolls-Royce chce udowodnić inwestorom obligacyjnym, że zaufanie do jego wiarygodności kredytowej się utrzymuje, nawet gdy takie czynniki jak rosnące rachunki za paliwo lotnicze, niestabilność na Bliskim Wschodzie i słabsze rynki akcji obciążają akcje firm z branży lotniczej. Europejscy przewoźnicy, gorączkowo poszukujący nowych źródeł paliwa lotniczego po tym, jak trasy przez Zatokę Perską zostały zablokowane przez konflikt z Iranem, obecnie płacą za paliwo lotnicze około dwa razy więcej niż przed wojną, według Reutersa.
Ten ruch następuje po szeroko zakrojonej restrukturyzacji pod kierownictwem dyrektora generalnego Tufana Erginbilgica. Zaledwie w zeszłym miesiącu Rolls-Royce odnotował, że Moody’s podniosło jego rating kredytowy do A3, a Fitch do A-, oba z perspektywą stabilną. Firma podkreśliła również, że w lutym spłaciła obligacje o wartości 750 milionów euro, wykorzystując wolne przepływy pieniężne.
Oferta firmy w dwóch transzach obejmowała 500 milionów euro obligacji z kuponem 3,375%, zapadających w maju 2031 roku, oraz kolejne 500 milionów euro z kuponem 3,875% zapadających w maju 2036 roku, według danych obligacyjnych. W obu przypadkach kupon odnosi się do rocznej stopy procentowej wypłacanej posiadaczom.
30 kwietnia Erginbilgic powiedział akcjonariuszom, że konflikt na Bliskim Wschodzie przyniósł „niepewność dla branży”, choć podkreślił, że Rolls-Royce nadal spodziewa się „całkowicie zniwelować” obecny wpływ finansowy. Grupa utrzymała swoje cele na 2026 rok: podstawowy zysk operacyjny w przedziale od 4,0 do 4,2 miliarda funtów oraz wolne przepływy pieniężne w przedziale od 3,6 do 3,8 miliarda funtów. Rolls-Royce
Dla Rolls-Royce kluczowym wskaźnikiem pozostają godziny pracy silników — czyli czas, w którym ich silniki faktycznie napędzają samoloty — ponieważ bezpośrednio przekłada się to na przychody z obsługi technicznej. Firma odnotowała 5% wzrost godzin pracy dużych silników w pierwszym kwartale, które obecnie wynoszą 115% poziomu z 2019 roku. Prognozy pozostają bez zmian: zarząd nadal przewiduje, że w całym roku liczba godzin pracy silników wyniesie od 115% do 120%.
Inwestorzy obniżyli akcje Rolls-Royce o 2,37% do 1 168,80 pensa do godziny 10:03 w Londynie. Kurs akcji wahał się między 1 161,60 a 1 187,40 pensa, według danych cenowych Davy.
Nabywcy obligacji wydają się stawiać na przepływy pieniężne, a nie śledzić każdy ruch akcji. Rolls-Royce zakończył już skup akcji o wartości ponad 750 milionów funtów zaplanowany na 2026 rok, co stanowi jedynie część znacznie większego planu skupu akcji o wartości od 7 do 9 miliardów funtów, realizowanego w latach 2026–2028.Sektor obronny odgrywa tu kluczową rolę. Według GlobalCapital atrakcyjność tej branży przyciągnęła inwestorów do transakcji obligacyjnej. Rolls-Royce ze swojej strony podkreślił silny popyt nie tylko w obronności, ale także w systemach energetycznych—szczególnie w zakresie zasilania centrów danych—gdzie w pierwszym kwartale zamówienia na silniki gazowe i wysokoprężne wzrosły o około 50% w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku.
Rywalizujące firmy również zmagają się z turbulencjami w sektorze podróży lotniczych, choć skutki nie są jednakowe. GE Aerospace trzyma się prognozy zysku na 2026 rok, ale ostrzega, że wyższe ceny ropy i problemy z dostawami paliwa mogą obciążyć działalność linii lotniczych. Safran natomiast poinformował, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie miał żadnego wpływu na wyniki za pierwszy kwartał i nie spodziewa się większego wpływu w drugim kwartale.
Ryzyko jednak nie zniknęło. Jeśli niedobory paliwa się pogłębią lub linie lotnicze ograniczą dalekodystansowe trasy, Rolls-Royce może odnotować spadek przychodów z usług powiązanych z liczbą godzin pracy silników—nawet jeśli zarząd zapewnia, że potrafi zarządzać natychmiastowym wpływem. Według Reutersa, szefowie linii lotniczych uspokajają podróżnych przed latem, jednak urzędnicy ostrzegają, że długoterminowa stabilność dostaw nadal zależy od sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Na tym etapie rynki długu wysyłają wyraźniejszy sygnał niż akcje. Nabywcy obligacji umożliwili Rolls-Royce’owi refinansowanie dzięki lepszej ocenie kredytowej. Posiadacze akcji jednak wciąż wyceniają papiery, biorąc pod uwagę ekspozycję firmy na sektor lotniczy.