SAN FRANCISCO, 3 lutego 2026, 01:17 PST
- Apple przestało podpisywać iOS 26.2, uniemożliwiając jakiekolwiek cofnięcie się z iOS 26.2.1.
- Ta aktualizacja pojawia się mniej więcej tydzień po wydaniu iOS 26.2.1, który wprowadził wsparcie dla AirTag (2. generacji).
- Apple przestało podpisywać kilka starszych wersji iOS na urządzeniach, które nie są już wspierane.
Apple oficjalnie przestało podpisywać iOS 26.2, odcinając możliwość użytkownikom iPhone’ów, którzy zaktualizowali do iOS 26.2.1, powrotu do poprzedniej wersji, poinformował w poniedziałek MacRumors. Aby zainstalować wersję iOS, Apple wymaga sprawdzenia „podpisu”, a po cofnięciu podpisu danej wersji, downgrade przez Finder w macOS lub aplikację Apple Devices w Windows jest zablokowany. (MacRumors)
To ma teraz znaczenie, ponieważ właśnie pojawił się iOS 26.2.1, a cofnięcie się do poprzedniej wersji to jeden z nielicznych sposobów, by uniknąć błędów, szybkiego rozładowywania baterii lub awarii aplikacji tuż po aktualizacji. W informacjach o wydaniu iOS 26.2.1 Apple podkreśla „wsparcie dla AirTag (2. generacji) oraz poprawki błędów”, podczas gdy iOS 26.2 wprowadził szerszy zakres poprawek aplikacji i systemu oraz łatki bezpieczeństwa. (Wsparcie Apple)
9to5Mac zwrócił uwagę, że w informacjach o wydaniu iOS 26.2.1 nie wspomniano o żadnych konkretnych poprawkach bezpieczeństwa ani CVE — standardowych publicznych identyfikatorach do śledzenia znanych luk. Serwis ujawnił też, że Apple przestało podpisywać iOS 12.5.7, iOS 15.8.5, iOS 16.7.12 oraz iOS 18.7.3 po wydaniu nowszych wersji tych systemów. (9to5Mac)
Apple jasno daje do zrozumienia: nie ma łatwej opcji „cofnij”. W notatkach wsparcia wyjaśnia, że przywrócenie Maca usuwa wszystko i instaluje najnowszą dostępną wersję oprogramowania, co nie pomaga użytkownikom chcącym wrócić do wcześniejszej wersji po zamknięciu okna podpisywania. (Wsparcie Apple)
Firma rzadko wyjaśnia, dlaczego zamyka okno podpisywania, i tym razem nie wydała żadnego oświadczenia wraz z aktualizacją. Dla większości użytkowników iPhone’ów zmiana ta przechodzi niezauważona — urządzenia z iOS 26.2.1 działają bez problemu — ale każdy, kto liczył na downgrade, szybko traci taką możliwość.
W rzeczywistości użytkownicy zostają uwięzieni na ścieżce aktualizacji wybranej przez Apple, niezależnie od tego, czy chcą najnowszej wersji. Ogranicza to także wybór dla osób, które wolą „poczekać i zobaczyć” po zainstalowaniu aktualizacji, nawet jeśli wystarczyłaby późniejsza aktualizacja aplikacji lub poprawka operatora.
Jednak jeśli najnowsza aktualizacja powoduje problemy u niektórych użytkowników, pojawia się haczyk. Po zamknięciu okna podpisywania naprawa problemów często oznacza wymazanie urządzenia i jego przywrócenie. Ten proces przywraca urządzenie tylko do obecnie autoryzowanego przez Apple oprogramowania, a nie do konkretnej wersji, którą preferuje użytkownik.
Strategia Apple nie jest niczym nowym. Od lat firma polega na podpisywaniu, by kierować iPhone’y na najnowsze oprogramowanie, odcinając starsze wersje, które mogą zawierać nierozwiązane błędy lub luki bezpieczeństwa.
iClarified, znany z monitorowania aktualizacji oprogramowania układowego, nazwał to rutynowym wyłączeniem po wydaniu poprawki. Zmiana ta dotyczy głównie użytkowników chcących przywrócić poprzednią wersję po aktualizacji. (Iclarified)