Londyn, 13 maja 2026, 10:04 (BST)
- Rolls-Royce zyskał około 0,6% do poziomu 1 197,60p w Londynie, odrabiając jedynie część wtorkowego spadku o 2,98% do 1 191p. To raczej łatanie strat niż odwrócenie trendu.
- Berenberg podniósł swój cel dla akcji do 1 270p, ale utrzymał rekomendację „trzymaj”, wskazując na silne wytyczne operacyjne zderzające się z rzeczywistością wyceny. Rolls-Royce nadal skupuje akcje w ramach buybacku. MarketBeat
- Byki wskazują na godziny lotów silników, przepływy pieniężne i trwający wzrost zapotrzebowania na energię w centrach danych. Niedźwiedzie ostrzegają przed ryzykiem związanym z szerokokadłubowymi samolotami, problemami na Bliskim Wschodzie oraz wykresem, który od lutowego szczytu dryfuje w dół.
Rolls-Royce Holdings plc lekko wzrósł w Londynie w środę, utrzymując się w pobliżu 1 197,60p po zakończeniu wtorku na poziomie 1 191p. Akcje prawie się nie ruszyły w trakcie sesji, poruszając się między 1 195,60p a 1 215,60p. To istotne—1 190p pozostaje poziomem zwrotnym do obserwacji, a wykres bardziej skupia się na obronie tego poziomu niż na dalszych wzrostach.
Ten ruch to tak naprawdę chwila oddechu dla rynku. Akcje spadły o 2,98% we wtorek, pozostając w tyle za niemal niezmienionym FTSE 100, po wcześniejszej zmienności: wzrost o 6,42% 6 maja, a potem trzy kolejne spadkowe dni pod rząd. To właściwie podsumowuje sytuację—inwestorzy nie rezygnują z odwrócenia trendu, ale przestali gonić kurs, jeśli nie pojawi się coś nowego.
Brak wyraźnego impulsu pozostaje na pierwszym planie. Berenberg podniósł cenę docelową do 1 270p z 1 250p, utrzymując rekomendację „trzymaj”—to może oznaczać, że duża rewaluacja ostudziła entuzjazm wobec dalszych krótkoterminowych wzrostów. Dane MarketBeat wskazują na konsensus Umiarkowanego Zakupu, a średnia cen docelowych na rynku to 1 390,20p. Mimo to, akcje są już wycenione na sporo. MarketBeat
Rolls-Royce pozostaje skoncentrowany na wzmacnianiu swojej narracji kapitałowej poprzez bezpośrednie zwroty gotówkowe. Grupa ujawniła, że odkupiła 1,8 mln akcji między 5 a 11 maja, realizując swój plan buybacku o wartości 2,3 mld funtów. Łącznie skupiono już 52,7 mln akcji po średniej ważonej 1 201,13p. Ograniczenie liczby akcji może podnieść zysk na akcję, ale pytania o cykl nie zniknęły.
Zarząd zajął zdecydowane stanowisko. W aktualizacji handlowej z 30 kwietnia dyrektor generalny Tufan Erginbilgic powiedział, że Rolls-Royce zamierza „w pełni zniwelować obecny wpływ finansowy” wynikający z zakłóceń na Bliskim Wschodzie, a firma utrzymała swoje cele na 2026 rok: podstawowy zysk operacyjny w przedziale od 4,0 do 4,2 miliarda funtów, wolne przepływy pieniężne na poziomie 3,6 do 3,8 miliarda funtów. Wolne przepływy pieniężne—czyli to, co pozostaje po pokryciu wymagań operacyjnych i nakładów inwestycyjnych—przeznaczane są na skup akcji, dywidendy, spłatę zadłużenia. Rolls-Royce
Godziny lotu silników, czyli EFH, wciąż wyznaczają ton—jest to liczba godzin, przez które silniki Rolls-Royce faktycznie znajdują się w powietrzu, i stanowi to kluczowy element działalności serwisowej firmy. Według Rolls, duże EFH osiągnęły w pierwszym kwartale 115% poziomu z 2019 roku. Godziny lotu silników Trent XWB u przewoźników z Bliskiego Wschodu już wróciły do poziomów sprzed konfliktu. To częściowo dlatego akcje mogą się utrzymywać, nawet przy niepokojących wiadomościach geopolitycznych.
Ryzyko bliskowschodnie nie zniknęło. Na rynkach Iranu na Polymarket, traderzy wyceniają 23% szans, że USA ogłosi zakończenie blokady Cieśniny Ormuz do 31 maja. Do 30 czerwca szanse te rosną do 52%—to pokazuje, jak bardzo niepewna jest sytuacja dotycząca tras i paliwa. To nie jest bezpośredni cios dla Rolls-Royce, ale nie jest to też trywialne: gdy ceny paliw gwałtownie rosną lub linie lotnicze muszą wybierać objazdy, przepustowość linii lotniczych może się zmniejszyć, co obniża liczbę godzin pracy silników.
Byki skupiają się na jednym: to już nie tylko odbicie lotnictwa cywilnego. Power Systems odnotował około 50% wzrost zamówień na silniki gazowe i diesla w pierwszym kwartale, napędzany popytem ze strony centrów danych. Działy obronności i lotnictwa biznesowego również szybko wystartowały w tym roku. Ta szersza baza daje inwestorom więcej dróg do realizacji celu dotyczącego przepływów pieniężnych.
Oto argument niedźwiedzi: ryzyko koncentracji. Berenberg wskazał na solidny popyt na najnowsze silniki Trent, ale bank nie zmienia ostrożnego stanowiska—los Rolls-Royce wciąż jest głównie związany z szerokokadłubowymi samolotami pasażerskimi. MTU Aero Engines zostało obniżone do „trzymaj”, podczas gdy Safran pozostaje ulubieńcem Berenberga wśród akcji producentów silników lotniczych. Podsumowując, jeśli nastąpi spadek w dalekodystansowych podróżach lotniczych, Rolls odczuje to bardziej niż zdywersyfikowani konkurenci. MarketScreener
Porównania z konkurencją mają dwie strony. Rolls-Royce celuje w średnioterminowe marże operacyjne na poziomie 18–20%, co odpowiada GE Aerospace—głównemu konkurentowi firmy w segmencie silników do szerokokadłubowych samolotów. Ten cel wydaje się realny, biorąc pod uwagę ostatni zwrot sytuacji. Ale to także przesuwa Rolls-Royce do innej kategorii: inwestorzy coraz mniej postrzegają go jako brytyjską historię odbudowy, a coraz bardziej porównują z globalnymi gigantami lotniczymi.
Rynki długu wprowadzają nową złożoność. Rolls-Royce przygotowuje swoją pierwszą emisję obligacji w euro od 2020 roku, mając na celu wzmocnienie swojej sytuacji finansowej w obliczu utrzymujących się zawirowań na Bliskim Wschodzie. Na pierwszy rzut oka, poprawiony dostęp do rynku wygląda korzystnie dla bilansu. Jednak fakt, że zarząd wciąż dodaje zabezpieczenia, sygnalizuje utrzymujący się niepokój dotyczący szerszego otoczenia.Dzisiejszy ruch akcji nie może być przypisany do jednego nagłówka. To rynek robiący pauzę, by ponownie ocenić spółkę, w której już uwzględniono wiele nadziei na poprawę sytuacji. Firma wciąż realizuje cele, skup akcji trwa, prognozy pozostają bez zmian. Jednak po takim wzroście inwestorzy chcą zobaczyć prawdziwą gotówkę, realne godziny pracy silników, nowe zamówienia—same słowa zarządu już nie wystarczają.